Potrafisz docenić mocny alkohol? – tak, piszę o tym w kategorii umiejętności.

Nie sztuką (chociaż ok, czasem sztuką, np. ciepłą wódkę z czerwoną kartką wypić „bez efektów ubocznych”, chociaż nie, to nie tyle sztuka, co czarna magia😏) wlać w siebie mocny alkohol, przepić i zapomnieć. Wyzwaniem jest cieszyć się nim (o ile jest czym, bo materiał w szklance/kieliszku też ma znaczenie) a wszystko przychodzi z czasem i praktyką.
Dla każdego z nas to inny temat, czy kawa, czy oliwki, kapary, śledzie, sery pleśniowe – to wszystko smaki będące na początku wyzwaniem, do których niektórzy z nas musieli dojrzeć, inni mają to jeszcze przed sobą, a jeszcze inni podjęli już z góry decyzję, że „nie w tym życiu” i porzucili próby otrzaskania się z nim. Odnajdujesz się w któreś z tych grup?

Mocny alkohol można docenić, można się nim niespiesznie cieszyć, degustować, odnajdywać niuanse, różnice, generalnie może sprawić fun.
Ja mam fun nawet z degustacji Młodego Ziemniaka, czego nie kryje a znajomi w realu (chociaż może Ty też) mają już pewnie szczerze dość słuchania o nim – nic nie poradzę, jest kozak i da się zdegustować!
Piszę o tym wszystkim, bo jak doskonale wiesz whisky też jest takim tematem.
Świadomie nie zagłębiam się w ten świat zbyt mocno, mimo że go lubię.
Doba nie jest z gumy, ilość czasu na świadomą degustację alkoholu jest ograniczona (najczęściej poświęcam go na wino – oczywiste), podobnie z przestrzenią na naukę, poszerzanie/utrwalanie wiedzy.
Kawa? Whisky? Piwo? Wino?
Każdy z nich to ogrom niuansów, o ile chcesz wejść głębiej niż tylko lubię/pije.
Musisz dokonać wyboru.

Tym chętniej, jak nadarza się okazja, nurkuje w temat mocnych alko, szczególnie mając za przewodnika Mateusz Szuchnik , reprezentujący dumę Glasgow (nie przesadziłem Mateuszu?;>), czyli słodową Auchentoshan.
Przez skład oraz proces produkcji Okentoszen zdaje się być łagodniejsza, idealna na start, dla kogoś kto zaczyna przygodę z whisky.

Na warsztatach zdegustowaliśmy 4 whisky🥃
Zrobiłem to z wielką przyjemnością i takim samym podejściem/pieczołowitością, jakbym degustował wino🍷👌😎

AMERICAN OAK SINGLE MALT SCOTCH WHISKY
🍯beczki po burbonie, dojrzewanie 6 do 8 lat
👁️: jasna, złota barwa
👃1: śliwka, żywica, intrygujący. Słodycz, generalnie zachęca. Beczka lekko w tle
👃2: przyjemny, świeży, owocowy, korzenne nuty w tle, pestki moreli, banan, czeko, herbata
👄: atak łagodny, wracają nuty z nosa, finisz mocny, słodki ale git, z charakterem💪
Ogólnie: lajtowa klasyka ale spoko👌

12 YEAR OLD SINGLE MALT SCOTCH WHISKY
🍯 beczki po burbonie + beczki po Sherry Oloroso, dojrzewanie minimum 12 lat
👁️: Barwa ciemniejsza niż poprzednia ale dalej jasna
👃1: miękki, zachęcający, drewno, oleisty, szeroko idzie
👃2: złożony, lekko warzywny, cynamon
👄: atak łagodny, ewolucja też, finisz nieco z charakterem ale i tak na koniec miękki i długi, zaokrąglony. Nice👌cynamon wraca
Ogólnie: dzieje się więcej w subtelniejszy sposób

THREE WOOD SINGLE MALT SCOTCH WHISKY
🍯system solera, beczka po burbonie 8-10 lat, potem Sherry Oloroso przez 1,5 roku, finalnie 1,5 roku w beczce po Pedro Ximenez Sherry
👁️: ciemna, miodowa barwa
👃1: mhmmm, cudny, zachęcający, ciasteczkowy, słodki, śliwka, czekolada, mhm😍 lekka wędzonka mimo słodyczy, banan, czeko🍫
👃2: otwiera się, jak lodowy deser z czekoladą, mhmm ma to coś, miodzio❤️
👄: lekka kwasowość w ataku, piękna ewolucja i finisz, dużo się dzieje, smukło się dzieje, mhmm, dużo słodyczy, długi finisz, korzenne nuty, wanilia, beczka, mhm👌
Ogólnie: wpływ beczek robi swoje i tworzy mega przyjemny, uwodzący i dużo dający efekt🔥

18 YEAR OLD SINGLE MALT SCOTCH WHISKY
🍯18 lat w używanych/starszych beczkach po burbonie
👁️: jasna barwa
👃1: super świeży, trawiasty, roślinny, jak eko/jakościowa oliwa🤔
👃2: otwiera się pikantnie, dalej trawiasto, dalej jak oliwa, świeża skórka chleba, piękne, ziołowe tło kusi
👄: lekki dym na wejściu, słodycz, esencja. Długi, gęsty, oleisty, turboaromatyczny smak. Mega oddaje nuty z nosa. Fajny finisz, muszkatowy długi mhmm😍
O: Zupełnie inna bajka a jednak kusi/czaruje❤️

Moim faworytem, bo nie wiem czy przebija to z notatek, został Three Wood, a zaraz za nim 18YO.

Jest nad czym posiedzieć, jest nad czym podumać, zmysły wytężyć i nasycić🤔❤️

Potem degustacji przeszliśmy do „rzeźbienia” kokteli na bazie whisky i… wyszły aż za dobrze, o czym mogło świadczyć tempo ich znikania😏

Ale ale! Najbliższe warsztaty z Mateuszem – W REALU! – Jeśli komuś się tęskni za wychodzeniem/gastro-życiem, to heloł! Już jutro/w czwartek w Backroom Warsaw 👈

Podsumowując, jakościowy koniak, whisky, calvados, burbon, brandy, rum, gin, wódka (która nie jest wódką😏) yes, please😎
.
Takżetak, takżetego a że nie planuje dziś nigdzie śmigać autem, to idę sobie przypomnę jak smakuje Three wood🥃😉

❤ polub
💬 skomentuj
🔖 zapisz
🚀 udostępnij

PS: Jeszcze raz propsy Auchentoshan za podanie propozycji wymowy nazwy, która z miejsca obniża próg wejścia a zwiększa poziom zainteresowania tematem!
Popieram i sam stosuje w winie!🍷

Czuwaj!🙌


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.